Co łączy Czesława Miłosza z Romanem Palestrem? Zapraszamy do lektury fragmentu artykułu zamieszczonego w najnowszej Kwarcie – ,,Miłosz i miłość”, autorstwa Doroty Staszkiewicz.
“Miłość to znaczy popatrzeć na siebie / Tak, jak się patrzy na obce nam rzeczy, / Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu…” pisał w 1943 roku w okupowanej Warszawie Czesław Miłosz. Wiersz o stojącej na szczycie wysławianych przez Pawła z Tarsu trzech cnót teologalnych wchodzi – obok Wiary i Nadziei – w skład tryptyku zawartego w tomie Świat (poema naiwne), opublikowanego przez Poetę na przekór wojennej rzeczywistości. Po dzieło tworzącego przez trzy czwarte wieku świadka epoki, który we współczesnym świecie pragnął mimo wszystko trwać w kręgu niewzruszonych prawd, sięgnął Roman Palester komponując Trzy wiersze do słów Czesława Miłosza i – jak uważa Zofia Helman – poprzez interpretację wierszy Miłosza w innym momencie dziejowym, z innym bagażem doświadczeń, nadał jego poezji „walor ponadosobisty”. Optymistyczne, pogodne i mocno kontrastujące z okrucieństwem wojny wersy Miłosza, w interpretacji Palestra nabrały nowych, zwielokrotnionych znaczeń, wyrażając harmonię oraz pogodzenie się z otaczającym światem. Zakazana przez cenzurę twórczość jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów XX wieku, który podjął decyzję o emigracji po proklamującym podporządkowanie twórczości artystycznej zasadom realizmu socjalistycznego jeździe Kompozytorów i Krytyków Muzycznych w Łagowie Lubuskim, długo była nieobecna w polskim życiu muzycznym. Nie mogąc pozostać w wymiarze opisywanym przez Miłosza w eseju Zniewolony umysł (1951, Maisons- Laffitte), a jednocześnie pragnąc zachowania więzi z ojczyzną, Palester rozpoczął pracę w rozgłośni „Wolna Europa”, podczas której współpracował lub korespondował z wybitnymi przedstawicielami polskiej emigracji – m. in. Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, Kazimierzem Wierzyńskim i Czesławem Miłoszem (jak się później wyraził, było to „dwadzieścia lat należących do najpracowitszych, ale i do najszczęśliwszych w jego życiu”. Przeznaczony na sopran i dwanaście instrumentów utwór oparty na tekstach Miłosza powstał w latach 70. w Paryżu. Wybór poezji nie był przypadkowy, a o ogromnym znaczeniu warstwy słownej kompozycji świadczy zachowanie przez twórcę pełnego tekstu wierszy i ich oryginalnych tytułów. W pierwszym, zniszczonym przez Palestra szkicu z 1973 roku obsada obejmowała tylko głos i fortepian, później powstała wersja na głos i harfę. Ostatecznie kompozytor zdecydował się powiększyć ilość instrumentów do dwunastu – w takiej postaci Trzy wiersze do słów Czesława Miłosza zostały wykonane w Paryżu, w maju 1979 roku. Syntetyzując swoje dotychczasowe doświadczenia stylistyczne, skomponował Palester dzieło niezwykle konsekwentne i spójne, choć oparte na różnorodnym materiale muzycznym. Ramy poezji stanowią ramy utworów. Nie ma zbędnych powtórzeń ani skrótów – forma poetycka jest respektowana a tekst traktowany sylabicznie, z uwzględnieniem cezur i kulminacji. Palester zwraca uwagę na semantyczną warstwę utworu, stosując częste zmiany w ekspresji poszczególnych fragmentów i pogłębiając kontrasty za pomocą różnych środków – nagłych zmian dynamicznych i agogicznych oraz przeobrażeń faktury i instrumentacji. Charakterystyczne jest tworzenie przez kompozytora muzycznych podtekstów, powstających przez połączenie oddalonych od siebie fragmentów za pomocą powracających współbrzmień lub motywów (np. początkowy motyw altówki z wstępu do Wiary towarzyszy także słowom „nie ten najlepiej służy, kto rozumie”). W przeciwieństwie do wcześniejszej liryki wokalnej, gdzie podobną funkcję pełniły poddawane ciągłym przetworzeniom tematy, u Palestra środkiem do osiągnięcia owej jedności staje się swobodnie traktowana dodekafonia. Fakt, iż seria nie ma znaczenia tematycznego, zdaniem Zofii Helman może stanowić zbieżność z koncepcją wierszy Miłosza, według której harmonia świata jest dostępna nie poprzez poznanie intelektualne, ale wyłącznie w akcie wiary, nadziei i miłości – jeśli zgodzimy się z tym twierdzeniem, XX-wieczny utwór Palestra wskaże na romantyczne idee minionej epoki, o której Czesław Miłosz pisał: „Tęsknoty, ogromne miłości, wiary, nadzieje – a wszystko wzięte z samego wmówienia: tak myśląc, rozpoznawał, czym różnił się wiek ubiegły od jego stulecia. Był to wiek uczuć, wzruszeń i melodramatów, może godzien zazdrości siłą przeżywania”.
Więcej w najnowszej Kwarcie:
http://issuu.com/pwmedition/docs/kwarta_nr_1_16__sierpie__2012


